

Jan Sawka
Te dwa plakaty towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo. Wkrótce wygrzebane z piwnicy mojego Taty staną się moją własnością.
Nie wiedząc jednak czy gdzieś się zachowały przeszukiwałam sieć w celu ich zakupienia. I znalazłam w tu galerii w całkiem przyzwoitej cenie. Galeria zresztą jest pełna świetnych polskich plakatów. A ja się cieszę, że te dwa powieszę u siebie na ścianie.
Nie wiedząc jednak czy gdzieś się zachowały przeszukiwałam sieć w celu ich zakupienia. I znalazłam w tu galerii w całkiem przyzwoitej cenie. Galeria zresztą jest pełna świetnych polskich plakatów. A ja się cieszę, że te dwa powieszę u siebie na ścianie.
Pamiętam te plakaty u Ciebie w domu! Fascynowały mnie, chociaż nie wiedziałam wtedy, o co chodzi z całym tym jazzem ;)
OdpowiedzUsuńMnie też jako dziecko frustrowało zainteresowanie mego taty tym całym "Jazz jamboree". Okładki były takie czadowe jak z bajek, a płyt się nie dało słuchać. Wtedy moją ulubioną płytą był "Grześkowiak - Chłop żywemu nie przepuści"
OdpowiedzUsuń