
Oyster (1) 2004r. 106,2 x 198,1 cm
Oyster (4) 2004r. 116,8 x 198,1 cm
Mieszkając kiedyś w Nowym Jorku miałam okazję spędzić kilka godzin w niezwykłym mieszkaniu na Manhattanie. Wielopoziomowy apartament wyposażony w windę zajmował całą kamienicę we wschodniej części wyspy . Mieszkali tam sobie nowojorscy bogacze. Moi znajomi pomagali im w prowadzeniu domu jako tak zwana "para na rezydencji". Jak tylko właściciele udawali się na wakacje w mieszkaniu pojawiali się goście tacy jak ja :).
Zobaczyłam wtedy niezwykłe prace właścicielki, która jest malarką i w tamtym czasie malowała (w bardzo unikatowy sposób) obrazy przedstawiające warzywa, owoce i najróżniejsze elementy fauny i flory. Szczególnie upodobała sobie rzodkiewkę. Do tego stopnia, że w jadali miała wykonany we Francji, ogromy, drewniany stół inkrustowany drewnianymi wzorami rzodkiewki . Ze stołem sprowadzonym do NYC w jednym kawałku związana jest ciekawa historia, ale nie będę jej opowiadać.
W każdym razie obrazy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nie sposób tego opisać, bo pisanie o malowaniu warzyw nie kojarzy się dobrze. Niestety przeszukując internet nie znalazłam obrazów z tamtego okresu. Jej obecne prace, dostępne na stronach nowojorskich galerii przedstawiają już inne fascynacje malarskie.
Znalazłam tylko te ostrygi, które chętnie powiesiłabym u siebie na ścianie.
Jeżeli ktokolwiek posiada zdjęcia obrazów ABBY LEIGH albo wyszuka coś w internecie bardzo proszę o przesłanie na adres: toladnie@gmail.com
A tak na marginesie: tytuł posta nie jest przypadkowy.
Pamiętajcie : the world is your oyster !!
Oyster (4) 2004r. 116,8 x 198,1 cm
Mieszkając kiedyś w Nowym Jorku miałam okazję spędzić kilka godzin w niezwykłym mieszkaniu na Manhattanie. Wielopoziomowy apartament wyposażony w windę zajmował całą kamienicę we wschodniej części wyspy . Mieszkali tam sobie nowojorscy bogacze. Moi znajomi pomagali im w prowadzeniu domu jako tak zwana "para na rezydencji". Jak tylko właściciele udawali się na wakacje w mieszkaniu pojawiali się goście tacy jak ja :).
Zobaczyłam wtedy niezwykłe prace właścicielki, która jest malarką i w tamtym czasie malowała (w bardzo unikatowy sposób) obrazy przedstawiające warzywa, owoce i najróżniejsze elementy fauny i flory. Szczególnie upodobała sobie rzodkiewkę. Do tego stopnia, że w jadali miała wykonany we Francji, ogromy, drewniany stół inkrustowany drewnianymi wzorami rzodkiewki . Ze stołem sprowadzonym do NYC w jednym kawałku związana jest ciekawa historia, ale nie będę jej opowiadać.
W każdym razie obrazy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nie sposób tego opisać, bo pisanie o malowaniu warzyw nie kojarzy się dobrze. Niestety przeszukując internet nie znalazłam obrazów z tamtego okresu. Jej obecne prace, dostępne na stronach nowojorskich galerii przedstawiają już inne fascynacje malarskie.
Znalazłam tylko te ostrygi, które chętnie powiesiłabym u siebie na ścianie.
Jeżeli ktokolwiek posiada zdjęcia obrazów ABBY LEIGH albo wyszuka coś w internecie bardzo proszę o przesłanie na adres: toladnie@gmail.com
A tak na marginesie: tytuł posta nie jest przypadkowy.
Pamiętajcie : the world is your oyster !!

hi hi... interesuje mnie ta pominięta stołowa historia...
OdpowiedzUsuńNo właśnie, co z tym stołem...?????
OdpowiedzUsuń