
to dla mnie

i to dla mnie


i to też dla mnie

I już sama nie wiem. Bo z jednej strony czytam o anty-konsumpcjoniźmie, a z drugie myślę, że fajnie będzie mieć duży przeszklony kredens, który dostarczy miejsca do przechowywanie.
Czy kilkadziesiąt talerzy to rozsądna inwestycja ?!
Nowe źródło internetowej radości !
Wpisuje się na listę mail'ową.








Szczególnie dzisiaj przydałoby mi się jak najwięcej pozytywnych myśli. Dlatego kosmiczna seria Peter'a Max. Sama nie wiem co napisać, poza tym, że z jakiś powodów rysunki te bardzo przypadły mi go gustu. Generalnie nie jestem wielka fanką malarstwa Pana Maxa. Szczerze mówiąc znam je powierzchownie. Ale akurat jego prace pochodzące z początku lat 70 XX wieku wywołują u mnie magiczne uczucie przyjemności. I kojarzą mi się z grafikami Dudzińskich z mojego ulubionego komiksu z lat dzieciństwa „Codziennie jest ten sam dzień w dolinie ciekawości'. Komiks ten zresztą posiadam (tylko gdzie ?! ) i z radością przekaże go potomstwu.
No i polecam Wam wszystkim, bo przecież codziennie jest ten sam dzień w dolinie ciekawości :).
Od razu pojawił się pomysł na kolejny wpis. W wyżej wspomnianym komiksie występuje niejaki Nudas nad Nudasami. Ma on w swoim posiadaniu magiczne ciasteczka, o niebezpiecznym działaniu. Ciasteczka te mają niezwykłe kształty... i o tym następnym razem.
ps.
a powyżej: cosmic runners, cosmic flyer, cosmic jumper









